czwartek, 6 września 2012

samouwielbienia nigdy nie za wiele...



jestem piękna, a ponadto wintydż.

nie wiedziałam, że posprzątanie mieszkania, wypranie sobie i umycie niedomywalnej kabinki, może dać tyle euforycznej radości. jestem ażyciowym ziemniakiem, który odkrywa świat późno niż później.
w sumie jak na prawdziwego celebryte przystało powinnam leżeć i pachnieć, ale zdecydowanie skandynawski gimnazjalista bardzo lubi sprzątać. 

Pozdro 847362003947.  

ah, aha... i jeszcze coś na dziś, sama sobie dedykuję: "kiedy odezwie się Twoja przeszłość - nie odpowiadaj. Nie ma Ci nic nowego do powiedzenia."
tak zrobię.

1 komentarz:

  1. Ciao bella :*

    Ja właśnie uprawiam spam informacyjny - sam też poszedłem w długą, tylko że sam blog dopiero za czas jakiś wróci. Póki co - są tylko focidła do oglądania.

    OdpowiedzUsuń

t a g i

... (2) 2012 (2) 22 (1) 90's (2) abstract (5) abstrakcja (3) alkohol (13) Ancer (5) bananowa młodzież (6) borderline (8) celebryci (3) chuj (4) dćbrowa (53) dekadentyzm (6) dokument (1) droga (11) drugs (7) family (2) fashion (3) foto (14) francuska gruszka porno (25) gej (5) gnomy (2) hate (3) homo (1) indianie (39) jesień (3) joaquin phoenix (1) Kasia (5) kobieta (87) koniec świata (8) kostium (4) kwadraty (2) lato (30) ludzie (38) łódź (89) macro (2) manhattan (6) marzenia (11) mężczyzna (43) mięsny jeż (1) miłość (26) missaint (159) moda (9) orzeszków (19) pan kurczak (118) pan pingwinek (3) papierosy (21) pendryk (19) piotrkowska sto osiemdziesiąt (6) porno (3) portrait (31) portret (30) road (11) rodzina (15) rozkminy (65) samotność (4) self-portait (21) sex (3) sny (2) sobota rano (3) sowy (1) stanisław jerzy lec (2) stefan (1) sunset (3) śmierć (16) tata (1) teatr (2) tęposractwo (11) urodziny (2) vampire (1) wakacje (6) Weronika (16) wiosna (10) wrogowie (6) wssip (18) wystawa (2) zachód słońca (4) zazu bulczakos (5) zima (7) życie (34)