piątek, 30 września 2011

I'm just fuckin' perfect.

chciałabym usiąść i powiedzieć "jest dobrze". jest zupełnie dobrze, udało się, spadł mi kamień z serca. ale nie.
ktoś zawsze musi być na końcu i może po prostu na kilkaset osób przypada jeden taki śmietnik, do którego wędruje cały losowy syf. okej.
mam zatem szczytny cel i godną role. nie moge się jeszcze pożegnać, bo nie daj Bóg, tę rolę przejęłaby jedna z tych osób, którym wszystko wychodzi. jedna z tych, które bezczelnie spełnia sobie moje marzenia.
bo u mnie się nie spełniają. nie dlatego, że nie wierzę, bo wcześniej wierzyłam i ta wiara kosztowała mnie najwięcej.
świat nie lubi naiwnych idiotów, ale naiwni idioci sami siebie też nie lubią.
samotność jest fajna.
a jeszcze rok temu wciskałabym wszystkim kit o cudach, szczęściu i miłości. nie, kurwa, takie rzeczy się nie zdarzają.
ale można w nie wierzyć, żeby było łatwiej, w tej pierdolonej drodze do niczego.
lubię jesień. wtedy mogę siebie szukać za oknem. szaro, buro...
chyba już mi nic więcej w życiu nie wyjdzie (skoro nie wyszło przez 24 lata kompletnie nic. kiedyś sobie w pamiętniku spisałam - dawno temu, swoje marzenia-założenia, które naprawdę są "realizowalne" i jak do tej pory spełniło się z nich 0. słownie zero.)
śmiesznym śmieciem jestem (a może wszyscy jesteśmy?) i tylko, nie wiem, po co, kurwa?
chociaż jak popatrzę na innych, to widzę szczęście, widzę radość, widzę tworzenie, działanie, może nawet miłość.
może głupie jest uogólnianie. może tylko ja jestem tak żałosna. heh. śmieszne nawet. śmiesznie się patrzy w lustro i nie widzi nic.
ale jak widać śmieci też umieją oddychać i egzystować. bo inaczej mojego życia nazwać nie można.
pójdę sobie poryczeć do kibla, tylko po cichu, żeby W. nie obudzić.
fajnie by było mieć znów z kim pogadać.

2 komentarze:

  1. Taak. To się trochę nazywa być w kropce. "Samotność jest fajna" i "fajnie by było mieć znów z kim pogadać". Jedno wyklucza się z drugim. To pierwsze jest wielce okej ze względu na względy poprzez względy i takie tam. Zaś drugie - cóż, "nie ma nic bardziej autentycznego jak rozmowa z drugim człowiekiem".

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem zbiorem takich wykluczeń i zaprzeczeń...

    OdpowiedzUsuń

t a g i

... (2) 2012 (2) 22 (1) 90's (2) abstract (5) abstrakcja (3) alkohol (13) Ancer (5) bananowa młodzież (6) borderline (8) celebryci (3) chuj (4) dćbrowa (53) dekadentyzm (6) dokument (1) droga (11) drugs (7) family (2) fashion (3) foto (14) francuska gruszka porno (25) gej (5) gnomy (2) hate (3) homo (1) indianie (39) jesień (3) joaquin phoenix (1) Kasia (5) kobieta (87) koniec świata (8) kostium (4) kwadraty (2) lato (30) ludzie (38) łódź (89) macro (2) manhattan (6) marzenia (11) mężczyzna (43) mięsny jeż (1) miłość (26) missaint (159) moda (9) orzeszków (19) pan kurczak (118) pan pingwinek (3) papierosy (21) pendryk (19) piotrkowska sto osiemdziesiąt (6) porno (3) portrait (31) portret (30) road (11) rodzina (15) rozkminy (65) samotność (4) self-portait (21) sex (3) sny (2) sobota rano (3) sowy (1) stanisław jerzy lec (2) stefan (1) sunset (3) śmierć (16) tata (1) teatr (2) tęposractwo (11) urodziny (2) vampire (1) wakacje (6) Weronika (16) wiosna (10) wrogowie (6) wssip (18) wystawa (2) zachód słońca (4) zazu bulczakos (5) zima (7) życie (34)