poniedziałek, 13 grudnia 2010

welcome in a sad sad zoo...

skoro rodzice wiedzieli jak wygląda życie zamiast uczyć mnie o sprawiedliwości i byciu fair, mogli po prostu nauczyć mnie jak najlepiej każdego "wydymać".
chyba, że sami nie wiedzą, a tak jest najpewniej.

angażowanie się w cokolwiek w stu procentach, nie daje oczekiwanych rezultatów, bo szybciej się s-palisz, niż cokolwiek roz-palisz.

prowadzenie tego bloga ma średni sens. z tendencją do nie ma sensu.

dobranoc.

1 komentarz:

  1. to co ja k... będę czytała, oglądała i skąd ogólną wiedzę czerpała!?

    OdpowiedzUsuń

t a g i

... (2) 2012 (2) 22 (1) 90's (2) abstract (5) abstrakcja (3) alkohol (13) Ancer (5) bananowa młodzież (6) borderline (8) celebryci (3) chuj (4) dćbrowa (53) dekadentyzm (6) dokument (1) droga (11) drugs (7) family (2) fashion (3) foto (14) francuska gruszka porno (25) gej (5) gnomy (2) hate (3) homo (1) indianie (39) jesień (3) joaquin phoenix (1) Kasia (5) kobieta (87) koniec świata (8) kostium (4) kwadraty (2) lato (30) ludzie (38) łódź (89) macro (2) manhattan (6) marzenia (11) mężczyzna (43) mięsny jeż (1) miłość (26) missaint (159) moda (9) orzeszków (19) pan kurczak (118) pan pingwinek (3) papierosy (21) pendryk (19) piotrkowska sto osiemdziesiąt (6) porno (3) portrait (31) portret (30) road (11) rodzina (15) rozkminy (65) samotność (4) self-portait (21) sex (3) sny (2) sobota rano (3) sowy (1) stanisław jerzy lec (2) stefan (1) sunset (3) śmierć (16) tata (1) teatr (2) tęposractwo (11) urodziny (2) vampire (1) wakacje (6) Weronika (16) wiosna (10) wrogowie (6) wssip (18) wystawa (2) zachód słońca (4) zazu bulczakos (5) zima (7) życie (34)