wtorek, 18 maja 2010

why does my heart...

coś się kiedyś stało, ale nic takiego. więc zaczęłam sobie w głowie rysować kolorowanki i sama je kolorować. bo się bawię. lubię się bawić. swoim kosztem też. a przedtem myślałam, że istnieje pojęcie wieczności wychowana na filmach Disney'a. a teraz jestem tylko ja, jako pępek świata. i może jestem tym o kim kiedyś pisałam. nawet Wy jesteście podobni. lubię czasem wrócić, żeby zobaczyć, że nie zawsze tak było, chociaż lubię Teraz. dzień dobry - do widzenia - ja tylko na chwilę. wpadłam zobaczyć czy umiem stawiać na swoim, chociaż przecież wiem, że umiem.
miałam zrobić dzisiaj coś pożytecznego. może mi się uda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

t a g i

... (2) 2012 (2) 22 (1) 90's (2) abstract (5) abstrakcja (3) alkohol (13) Ancer (5) bananowa młodzież (6) borderline (8) celebryci (3) chuj (4) dćbrowa (53) dekadentyzm (6) dokument (1) droga (11) drugs (7) family (2) fashion (3) foto (14) francuska gruszka porno (25) gej (5) gnomy (2) hate (3) homo (1) indianie (39) jesień (3) joaquin phoenix (1) Kasia (5) kobieta (87) koniec świata (8) kostium (4) kwadraty (2) lato (30) ludzie (38) łódź (89) macro (2) manhattan (6) marzenia (11) mężczyzna (43) mięsny jeż (1) miłość (26) missaint (159) moda (9) orzeszków (19) pan kurczak (118) pan pingwinek (3) papierosy (21) pendryk (19) piotrkowska sto osiemdziesiąt (6) porno (3) portrait (31) portret (30) road (11) rodzina (15) rozkminy (65) samotność (4) self-portait (21) sex (3) sny (2) sobota rano (3) sowy (1) stanisław jerzy lec (2) stefan (1) sunset (3) śmierć (16) tata (1) teatr (2) tęposractwo (11) urodziny (2) vampire (1) wakacje (6) Weronika (16) wiosna (10) wrogowie (6) wssip (18) wystawa (2) zachód słońca (4) zazu bulczakos (5) zima (7) życie (34)