czwartek, 22 kwietnia 2010

heart-shaped glasses.

jak dzisiaj ustaliłyśmy z Agatą, dopadła nas zła karma. kurwa. nie podoba mi się to. w życiu nie powinno się oddawać, w życiu powinno być takjakjachcę, bo w innym wypadku zacznę tupać. ale znów nie mogę rozwinąć swych błyskotliwie- -poetyckich myśli, bo inwigilacja internetowa, zewsząd, czuwa.
a l e ja złej karmie, mówię: wypierdalaj, bo jak wiadomo, na swoim stawiać zwykłam.

oraz w szyję atrakcyjnym młodzieńcom wgryzać się, też zwykłam, w godzinach nocnych.
a dziś, okresowo, cyklicznie, mogę być żoną Marilyna Mansona.
fot. Zazu B.

2 komentarze:

  1. Rozwinięcie swych błyskotliwie- poetyckich myśli proponuję przy okrągłym stole, przy nektarze bogów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dr Jodynaauskas23 kwietnia 2010 07:50

    Z tym Mansonem to kapowy pomysł.

    OdpowiedzUsuń

t a g i

... (2) 2012 (2) 22 (1) 90's (2) abstract (5) abstrakcja (3) alkohol (13) Ancer (5) bananowa młodzież (6) borderline (8) celebryci (3) chuj (4) dćbrowa (53) dekadentyzm (6) dokument (1) droga (11) drugs (7) family (2) fashion (3) foto (14) francuska gruszka porno (25) gej (5) gnomy (2) hate (3) homo (1) indianie (39) jesień (3) joaquin phoenix (1) Kasia (5) kobieta (87) koniec świata (8) kostium (4) kwadraty (2) lato (30) ludzie (38) łódź (89) macro (2) manhattan (6) marzenia (11) mężczyzna (43) mięsny jeż (1) miłość (26) missaint (159) moda (9) orzeszków (19) pan kurczak (118) pan pingwinek (3) papierosy (21) pendryk (19) piotrkowska sto osiemdziesiąt (6) porno (3) portrait (31) portret (30) road (11) rodzina (15) rozkminy (65) samotność (4) self-portait (21) sex (3) sny (2) sobota rano (3) sowy (1) stanisław jerzy lec (2) stefan (1) sunset (3) śmierć (16) tata (1) teatr (2) tęposractwo (11) urodziny (2) vampire (1) wakacje (6) Weronika (16) wiosna (10) wrogowie (6) wssip (18) wystawa (2) zachód słońca (4) zazu bulczakos (5) zima (7) życie (34)